CZY AKUPUNKTURA BOLI?

Akupunktura japońska – precyzyjne wkłucie igły i regulacja napięć w Genki Warszawa

Czy akupunktura boli?

To chyba jedno z najczęstszych pytań.

I z moich obserwacji wynika, że wiele osób najpierw pyta:

„czy to boli?”

a dopiero później:

„czy to działa?”

Więc rozwiejmy pierwszy mit.

 

Większość osób jest zaskoczona, jak mało czuć

Przebicie skóry igłą zazwyczaj:

  • nie jest odczuwalne w ogóle
  • albo jest odczuwalne minimalnie

I bardzo często największe napięcie pojawia się… przed pierwszym zabiegiem.

Bo kiedy ktoś słyszy „igła”,
to przed oczami ma zwykle:

  • pobieranie krwi
  • grubą igłę
  • stazę na ramieniu
  • i powoli odlatujące Yang z głowy 😄

Natomiast igły używane w akupunkturze są nieporównywalnie cieńsze.

Nawet te „grubsze”.

 

Dużo zależy od sposobu pracy

Na odczucia podczas zabiegu wpływa kilka rzeczy:

  • praktyka terapeuty
  • rodzaj i grubość igły
  • miejsce pracy na ciele
  • sposób stymulacji

I to właśnie tutaj zaczyna się największa różnica między różnymi stylami akupunktury.

 

W akupunkturze japońskiej liczy się subtelność

W praktyce japońskiej nie chodzi o mocne bodźcowanie ciała.

Dużo bardziej liczy się:

  • obserwacja
  • czucie tkanki
  • reakcja organizmu
  • jakość kontaktu z ciałem

Dlatego nakłucia są zazwyczaj bardzo płytkie,
a używane igły cienkie lub bardzo cienkie.

Do wprowadzenia igły używa się prowadnicy, po której igła delikatnie się ślizga. Sam moment nakłucia dla wielu osób jest praktycznie niewyczuwalny.

I co ciekawe — bardzo często więcej „dzieje się” pod ręką terapeuty niż w samej igle.

To właśnie na takim podejściu opiera się nasza praca z akupunkturą japońską — subtelnej obserwacji i szukaniu reakcji organizmu zamiast mocnego „atakowania” ciała.
👉Akupunktura Japońska

 

Nie każde miejsce odczuwa się tak samo

Są miejsca, które większość osób odczuwa minimalnie albo wcale.

Na przykład:

  • brzuch
  • plecy
  • uda
  • ramiona

Natomiast dłonie czy stopy są bardziej unerwione i tam można poczuć samo przejście przez skórę — nawet przy bardzo cienkiej igle.

To jednak nadal zupełnie inny rodzaj odczucia niż ten, z którym większość osób kojarzy igły medyczne.

 

Akupunktura to nie tylko igły

I to jest moment, który wiele osób zaskakuje najbardziej.

Bo w akupunkturze japońskiej bardzo często pracuje się również:

  • teishinem
  • narzędziami do shonishin
  • dotykiem
  • delikatną stymulacją bez nakłuwania
  • moksą

Moi nauczyciele często powtarzali:

„w akupunkturze wcale nie chodzi o przebijanie czegokolwiek”

I im dłużej pracuję z ciałem, tym bardziej rozumiem sens tych słów.

Czasem subtelniejsza praca daje głębszą reakcję niż mocny bodziec.

 

Największa zmiana zwykle dzieje się w głowie przed pierwszą wizytą

Bardzo często osoby, które najbardziej obawiają się igieł, po zabiegu mówią:

„to już?”

I okazuje się, że więcej napięcia było w wyobrażeniu niż w samym doświadczeniu.

 

Podsumowanie

Akupunktura japońska nie opiera się na sile.

Opiera się na precyzji, obserwacji i pracy z reakcją ciała.

Dlatego nawet osoby z dużą wrażliwością albo niechęcią do igieł często odnajdują się w niej dużo lepiej, niż się spodziewały.