Stara blizna to nie tylko ślad na skórze
Większość z nas ma przynajmniej kilka blizn: po upadku z dzieciństwa, po operacji, po cesarskim cięciu, po zabiegu ortopedycznym albo po urazie.
Z czasem przestajemy zwracać na nie uwagę.
Nie bolą.
Nie przeszkadzają.
Nie przypominają o sobie każdego dnia.
Dlatego łatwo założyć, że skoro blizna jest stara, to organizm dawno o niej „zapomniał”.
W praktyce nie zawsze wygląda to tak prosto.
Organizm adaptuje się do zmian
Każda blizna jest wynikiem procesu gojenia.
Tkanki zrastają się, odbudowują i uczą funkcjonować na nowo. Najczęściej dzieje się to bez większych problemów.
Czasami jednak organizm zaczyna wprowadzać drobne zmiany kompensacyjne. Nie dlatego, że blizna jest „zła”, ale dlatego, że ciało dostosowuje się do nowych warunków.
Może zmieniać się sposób poruszania.
Zakres ruchu.
Praca mięśni.
Oddech.
A czasem także sposób, w jaki napięcia rozkładają się w całym ciele.
Czy wiek blizny ma znaczenie?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań.
„Ale przecież cesarkę miałam 15 lat temu.”
„Wyrostek usuwano mi jeszcze w szkole podstawowej.”
„Ta blizna jest ze mną od zawsze.”
I rzeczywiście — w wielu przypadkach stare blizny nie powodują żadnych dolegliwości.
Jednak czas, który upłynął od urazu czy operacji, nie zawsze jest najważniejszym czynnikiem.
Znacznie ważniejsze bywa to, jak tkanki funkcjonują dziś.
Czy są ruchome.
Czy współpracują z otaczającymi strukturami.
Czy organizm nadal omija dane miejsce podczas ruchu.
Czy w okolicy blizny nie utrzymuje się napięcie, ciągnięcie lub ograniczenie swobody.
Dlaczego czasem patrzymy daleko od samej blizny?
To jedna z rzeczy, która często zaskakuje pacjentów.
Blizna znajduje się na brzuchu, a terapeuta obserwuje oddech.
Blizna jest na barku, a uwagę zwraca ustawienie klatki piersiowej.
Blizna po cesarskim cięciu znajduje się nisko, a organizm może reagować zmianą napięcia w odcinku lędźwiowym, przeponie lub biodrach.
Nie oznacza to, że blizna jest przyczyną wszystkich problemów.
Pokazuje jednak, że ciało działa jako całość.
Podobnie jak pisaliśmy we wpisie „Ból lędźwi nie zawsze zaczyna się w lędźwiach”, miejsce objawu nie zawsze jest miejscem, od którego warto rozpocząć obserwację.
Co można zaobserwować podczas pracy z blizną?
Każda sytuacja wygląda inaczej.
Czasami zmienia się swoboda oddechu.
Czasami tkanki stają się bardziej miękkie.
Pojawia się większy zakres ruchu.
Zmniejsza się uczucie ciągnięcia podczas skrętu tułowia.
Bywa też, że organizm reaguje zupełnie gdzie indziej niż w miejscu samej blizny.
To jeden z powodów, dla których w naszej pracy tak dużą uwagę zwracamy na obserwację reakcji ciała.
Nie interesuje nas wyłącznie wygląd blizny.
Interesuje nas to, jak funkcjonuje cały organizm.
Czy zawsze potrzebna jest mocna stymulacja?
Niekoniecznie.
W zależności od sytuacji wykorzystujemy różne formy pracy.
Czasami jest to terapia manualna.
Czasami delikatna praca teishinem.
W innych przypadkach moksa lub akupunktura japońska.
Najważniejsza nie jest jednak sama technika. Znacznie ważniejsze jest to, jak reagują tkanki oraz czy organizm odzyskuje większą swobodę ruchu i naturalnej regulacji.
To bardzo podobne podejście do tego, które opisaliśmy we wpisie „Dlaczego czasem ciało reaguje obroną nawet na delikatny dotyk?”.
A co z bliznami po cesarskim cięciu?
To temat, który zasługuje na osobny artykuł.
Warto jednak pamiętać, że blizna po cesarskim cięciu znajduje się w miejscu, które ma duże znaczenie dla pracy brzucha, oddechu, postawy oraz sposobu przenoszenia napięć przez całe ciało.
Nie oznacza to, że każda taka blizna będzie powodować dolegliwości.
Warto jednak obserwować, czy tkanki w tej okolicy są swobodne, ruchome i dobrze współpracują z resztą ciała.
Dlatego podczas pracy często zwracamy uwagę nie tylko na samą bliznę, ale również na to, jak funkcjonuje brzuch i otaczające go tkanki.
Więcej o znaczeniu pracy z brzuchem przeczytasz we wpisie „Dlaczego w akupunkturze japońskiej zaczynamy od brzucha?”.
Na koniec
Nie każda stara blizna wymaga terapii.
Nie każda blizna będzie wpływać na funkcjonowanie organizmu.
Warto jednak pamiętać, że ciało przez całe życie dostosowuje się do różnych doświadczeń, urazów i zmian.
Czasem niewielki ślad na skórze jest po prostu śladem.
A czasem stanowi fragment większej historii zapisanej w sposobie, w jaki organizm oddycha, porusza się i reaguje na świat.

