Tkanki nie lubią bezruchu
Kiedy myślimy o ruchu, najczęściej przychodzą nam do głowy mięśnie, stawy lub aktywność fizyczna.
Rzadziej zastanawiamy się nad tym, że ruchu potrzebują również tkanki znajdujące się w obrębie klatki piersiowej i biustu.
Przez większość dnia siedzimy.
Pracujemy przy komputerze.
Prowadzimy samochód.
Korzystamy z telefonu.
Organizm jest stworzony do ruchu, a długotrwały bezruch wpływa nie tylko na kręgosłup czy barki, ale również na sposób funkcjonowania tkanek w całym ciele.
Czym właściwie jest zastój?
Słowo „zastój” bywa różnie rozumiane.
Nie oznacza ono od razu choroby ani poważnego problemu zdrowotnego.
Najczęściej opisuje sytuację, w której tkanki stają się mniej ruchome, mniej elastyczne lub gorzej adaptują się do codziennych obciążeń.
Organizm lubi zmienność.
Lubi ruch.
Lubi naprzemienne napinanie i rozluźnianie.
Gdy tego brakuje przez dłuższy czas, tkanki mogą stopniowo tracić swoją naturalną swobodę.
Co dzieje się, gdy przez większość dnia siedzimy?
Współczesny styl życia nie sprzyja aktywności.
Wiele godzin spędzamy w podobnej pozycji.
Poruszamy się mniej niż jeszcze kilkanaście lat temu.
Nie oznacza to, że każda osoba pracująca przy biurku będzie miała problemy.
Jednak organizm potrzebuje regularnego ruchu, aby utrzymywać prawidłową pracę tkanek.
Dotyczy to również okolicy klatki piersiowej.
Długotrwały bezruch może wpływać na odczuwanie sztywności, tkliwości lub uczucia ciężkości w różnych częściach ciała.
Dlaczego aktywność ma znaczenie?
Nie chodzi wyłącznie o intensywny trening.
Znaczenie mają również codzienne spacery, ruch ramion, zmiana pozycji ciała czy regularna aktywność dostosowana do własnych możliwości.
Każdy ruch wpływa na pracę mięśni, krążenie oraz zdolność tkanek do zachowania elastyczności.
To właśnie dlatego aktywność fizyczna jest jednym z najważniejszych elementów wspierających naturalne funkcjonowanie organizmu.
Czy sama aktywność wystarczy?
Czasami tak.
Czasami jednak organizm potrzebuje dodatkowego wsparcia.
Zdarza się, że tkanki przez długi czas funkcjonują w ograniczeniu związanym z dawnym urazem, blizną lub przewlekłym napięciem.
Więcej na ten temat pisaliśmy we wpisie „Czy stara blizna może nadal wpływać na organizm?”.
W takich sytuacjach sama aktywność nie zawsze pozwala odzyskać pełną swobodę.
Jak wygląda to w naszej pracy?
Podczas terapii piersi oraz zabiegów Bralift nie skupiamy się wyłącznie na wyglądzie.
Interesuje nas również jakość tkanek, ich elastyczność oraz zdolność do naturalnej pracy.
W zależności od sytuacji wykorzystujemy różne formy terapii.
Może to być praca manualna, akupunktura japońska, moksa lub delikatna stymulacja teishinem.
Nie chodzi jednak o samą technikę.
Najważniejsze jest to, czy organizm odzyskuje większą swobodę funkcjonowania.
Podobnie jak opisaliśmy we wpisie „Co wspólnego mają barki, oddech i wygląd biustu?”, często interesuje nas nie tylko konkretne miejsce, ale również warunki, w jakich funkcjonuje całe ciało.
Ruch to nie tylko ćwiczenia
Czasami ruch kojarzy się wyłącznie z treningiem.
Tymczasem organizm korzysta z ruchu przez cały dzień.
Spacer.
Zmiana pozycji.
Przeciągnięcie się.
Swobodne poruszanie ramionami.
To drobne rzeczy, które regularnie wykonywane mają większe znaczenie niż sporadyczny wysiłek raz na kilka tygodni.
Podsumowując
Tkanki lubią ruch.
Nie dlatego, że potrzebują ciągłej stymulacji.
Dlatego, że zostały stworzone do życia w zmienności.
Aktywność, codzienny ruch oraz odpowiednia praca z tkankami pomagają organizmowi zachować elastyczność i zdolność do naturalnej adaptacji.
Czasem właśnie od tego warto zacząć.

